Trzy niezawodne domowe sposoby na kaca

Hejka!
Jutro Sylwester, jeden dzień w roku, w którym najwięcej ludzi na świecie pije alkohol! ;)
Niektórzy z nas, nawet ci niepijący pozwalają sobie na tą ekstrawagancję i piją, a potem zdychają... na kaca ;)

Mam dziś dla was 3 niezawodne domowe sposoby na kaca. Wszystkie wypróbowałam na sobie i polecam, jeśli wam to nie pomoże to już chyba tylko kroplówka ;)

3 niezawodne domowe sposoby na kaca



1. Sok z ogórków kiszonych

Rano jak wstaniesz i zobaczysz, że cię mdli, głowa boli, wypij sok z ogórków kiszonych. Na mnie działa błyskawicznie. Albo ruszy żołądek, albo wyrwie ze mnie wszystko czym się zatrułam poprzedniego dnia i zaczynam się czuć lepiej.

2. Wódka z pieprzem

To sposób mojej mamy, a może nawet i babci. Nie wiem jak wy, ja gdy się przepiję mam straszny ból głowy i brzucha. Ból głowy to w moim przypadku odwodnienie, a ból brzucha to zalegający w nim, niestrawiony pokarm. Gdy wypije taką wódkę z pieprzem zwykle za chwilkę ląduję w kiblu, ale po 15 minutach wszelkie objawy ustępują, wraca mi apetyt i ochota na jedzenie, picie... a po kacu pozostaje jedynie brzydki wyziew ;)


3. Rozgazowana cola

Próbowaliście kiedyś? Jest obrzydliwa! A jednak na kaca najlepsza - no przynajmniej na mojego. Cola ma bardzo dużo cukru, a cukier przyspiesza metabolizm i organizmowi będzie się łatwiej pozbyć alkoholu.

Polecam też przeczytać artykuł na temat kaca na blogu Diety i ich sekrety.
Znajdziecie tam więcej rad, hmmm. niektórych nie znałam! :)

5 sposobów na grzybicę stóp

Wiecie, że grzybica stóp najczęściej przytrafia nam się zimą?
Łatwo ją złapać w przymierzalni sklepowej, na basenie, u znajomych na imprezie.
Zimą łatwo nabawić sie grzybicy, bo chodzimy w krytym obuwiu, skarpetkach po calych dniach. Stpy nam sie pocą, przegrzewają.
Znacie jakieś sprawdzone sposoby na grzybicę stóp?

Ja znam 5 skutecznych sposobów na grzybicę stóp, sprawdźcie czy o nich wiedzieliście.



1. Soda oczyszczona

Wymieszaj sodę oczyszczoną i wodę w takich proporcjach by powstała pasta. Natrzyj pastą chore miejsca, pozostaw na kilka minut, a następnie spłucz i dokładnie osusz ręcznikiem.

2. Jogurt naturalny

Jogurt naturalny (nie słodzony, nie owocowy!) wcieraj w skórę z grzybicą. Pozostaw na kilka minut, spłucz wodą. 
Jogurt zawiera żywe kultury bakterii, które kontrolują rozwój grzybicy.

3. Gorczyca

Zrób sobie kąpiel stóp. Do wody wrzuć garść gorczycy (najlepiej sproszkowanej). Gorczyca ma właściwości grzybobójcze.


4. Ocet

Dobrym sposobem na grzybicę jest ocet. Przecieraj octem zmienione chorobowo miejsca. Nie za często! Uważaj żeby nie poparzyć skóry.

5. Kąpiele

W grzybicy bardzo ważna jest higiena. Rób swoim stopom kąpiele w soli. Możesz do tego użyć zwykłej soli kuchennej, albo soli z Morza Martwego. Bardzo dobrze też działają sole z wyciągami z roślin leczniczych.



Jak zrobić w domu profesjonalny zabieg na rozstępy?

Dziś będzie o rozstępach. Macie?

Ja mam trochę białych rozstępów na udach, ale stare są więc nie sądzę, by mi się ich udało pozbyć. Mam też kilka nowych, jeszcze różowych i na tych się skupię :)
Wiecie, że sposobów na rozstępy jest ze sto chyba? ;)

No żartuje, może nie aż tyle, ale naprawdę bardzo dużo. Ja ostatnio zaczytuję się w stronie JAK USUNĄĆ ROZSTĘPY i tam własnie znalazłam natchnienie oraz ochotę na usunięcie rozstępów.

Jak wygląda zabieg przeciwko rozstępom?



PO PIERWSZE 

1-2 w tygodniu zrobić sobie porządny peeling w miejscach występowania rozstępów

PO DRUGIE

Zmoczyć skórę i wysmarować ją kolagenem naturalnym. Taki kolagen można kupić w specjalistycznych sklepach i można sobie wybrać firmę. W zależności od tego z jakiej firmy kupicie kolagen, tyle za niego zapłacicie. Najdroższy (ale też najskuteczniejszy) jest Kolagen Colway. Całkiem niezły jest też Kolagen Bingospa. Najważniejsze jest żeby był to czysty kolagen, a nie jakiś tam krem z kolagenem, bo te kremy to mają śladowe ilości kolagenu, a my musimy potraktować skórę tym czego najbardziej jej brakuje - czyli kolagenem! :)

Przed użyciem kolagenu umyć skórę szorstką gąbką, rękawicą lub szczotką, kolagen wmasować w wilgotną skórę, cienką warstwę, ruchami od dołu do góry, w kierunku serca lub:

– wykąpać się w wodzie (temperatura około 30 stopni), w której rozpuszczamy 20-30 – mililitrów kolagenu Silver bądź Graphite. Wysoką skuteczność wchłaniania kolagenu w kąpieli wzmocni jeszcze – jeżeli ktoś go posiada – użycie aparatu do kąpieli perełkowych z ozonem,

– po użyciu kolagenu na ciało, można wzmocnić jego działanie przez użycie balsamu, czy też preparatów do usuwania rozstępów.

Dlaczego akurat kolagen na rozstępy?


Kolagen nie tylko odmładza skórę, eliminuje rozstępy, ale też daje pozytywne efekty w przypadku rozszerzonych naczyń krwionośnych, cellulitu, czy też przy ociężałych i obrzmiałych nogach.

Przy eliminowaniu ROZSTĘPÓW zalecane jest używanie kolagenu regularnie.
Ja na tej stronie z rozstępami wyczytałam, że trzeba minimum 4 miesiące stosować kolagen żeby były jakieś efekty.

A jak będziemy cierpliwi to możemy się spodziewać takich efektów:


Zdjęcie pochodzi ze strony: http://rozstep.blogspot.com

Serum, które stawia cycki na baczność!?

Witajcie!
Jak tam po świętach? Jeszcze jecie? Jedziecie jedzcie, może wam w cycki pójdzie ;)
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić moja opinię na temat serum do biustu. Jakiś czas temu kupiłam je na stronie Naturica.

Odżywcze serum do biustu



Wiecie jak najlepiej dbać o biust?

Jeśli nie, to przeczytajcie moje rady, na pewno się przydadzą.

Na początek rozwieję wasze wszelkie wątpliwości, jeśli szukacie specyfiku, który z cycków murzynki nagle zrobi jędrne granaty to na nic wasze starania. Żaden, absolutnie żaden kosmetyk nie ma takiej mocy. Nawet gdybyście wydali na to fortunę. Kosmetyki nie są w stanie unosić biustu na baczność! Tylko chirurg to potrafi. Jednak jeśli marzycie o tym, by skóra na waszym biuście była jędrna i gładka, to myślę, że to serum do biustu może wam w tym pomóc.
Ja jestem osobą młodą, więc nie mam jeszcze cycków opadających, nie mam na dekolcie zmarszczek, więc nie powiem wam czy to serum pomaga na takie defekty urody. Jedno mogę zaręczyć, nawilża doskonale! Pachnie nieziemsko i bardzo przyjemnie się rozprowadza.
Do kupienia tego serum namówiła mnie koleżanka, która regularnie ćwiczy, bo chce schudnąć i usłyszała od swojego trenera, że musi czymś nawilżać biust, bo jak nie będzie tego robić pojawią się u niej rozstępy. Kupiła więc to serum i jest bardzo zadowolona, bo ładnie pielęgnuje jej biust. Miała rację, bo serum naprawdę jest świetne. Ja mam skórę raczej szorstką, suchą, po użyciu tego serum znacznie poprawił mi się jej wygląd. Skóra stała się aksamitna w dotyku, pachnąca nawet z godzinę po aplikacji, dla niektórych jest to upierdliwe, dla mnie ma duże znaczenie. 
Gdybym miała ocenić ten kosmetyk to dostało ode mnie 9/10.
Cena niewygórowana. Opakowanie tylko 250 ml. Ale za to bardzo wydajne. Jak na razie nie znalazłam nic lepszego od tego serum co dbałoby lepiej o mój biust.




Jak widać na zdjęciach buteleczka ma mała dziurkę przez którą nie wyleci za dużo kosmetyku. 
Jeśli chcecie, żeby wasz biust poczuł się jeszcze lepiej masujcie piersi dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Nic tak nie poprawia jędrności jak dobry masaż i ćwiczenia, a jeśli użyjecie do tego serum do biustu na pewno efekty będą jeszcze lepsze.






Nowy wymiar peelingu?

Normalnie nie mogę, muszę o tym napisać! Jakiś czas temu słyszałam o takich specjalnych kamieniach do peelingu. Kamienie jakiejś tam francuskiej firmy, zrobione ze specjalnej gliny naturalnej. Kamienie nasącza się mydłem (też jakimś specjalnym) i ten kamień to mydło chłonie, a gdy wchłonie można się peelingować. Spodobało mi się to zajebiście, ale ten produkt nie był nigdzie dostępny, tylko można go było zamówić na eBayu. Ja na eBayu nie kupuję, nawet tam konta nie mam więc zrezygnowałam. Zapomniałam już nawet i tych kamieniach, aż tu nagle...

Wchodzę sobie dziś na fejsa i co widzę??

ZESTAW do peelingu kamień plus mydło!!!



Cena nie przeraża, a na dodatek w sklepie, w którym się czasami zaopatruję, więc mam go sprawdzonego! Normalnie nie wierzę! Marzenia się spełniają! :)

Od razu zamówiłam zestaw dla siebie i dla mamy - pod choinkę :)

To nowy wymiar peelingu i jestem niezmiernie ciekawa jak sobie poradzi ten kamień z moimi piętami, które po lecie są zawsze w tragicznym stanie.

http://pierredeplaisir.com/

Są różne rodzaje tych kamieni. Są kamienie do ciała i kamienie do twarzy. I te kamienie wypełnione są tym specjalnym mydłem do peelingu. Jak się weźmie taki kamień i zmoczy go wodą i pociera o skórę, to zaczyna się pienić. Ponoć taki peeling jest o wiele bardziej skuteczny niż peeling żelem albo pumeksem. Peeling żelem nigdy nie złuszczał mi skóry tak jak trzeba, natomiast peeling pumeksem zbytnio wysuszał moją skórę. Ciekawe jak będzie działał taki kamień! Już nie mogę się doczekać, iiiiiiiiiiiii! :)

Jakby ktoś chciał sobie o takim kamieniu więcej poczytać to w Sklepie Naturica jest więcej na ten temat. Ja sobie tam własnie te dwa zestawy zamówiłam :)


Znacie już ten produkt? :)

Jak przyspieszyć wzrost rzęs i brwi?

Każda z nas chciałaby mieć piękne, długie rzęsy. Kuszące spojrzenie uwiedzie każdego mężczyznę. Niestety natura różnie nas obdarzyła, niektóre z nas mają gęste rzęsy, ale bardzo krótkie. Inne mają długie, ale za to bardzo rzadkie. Jak przyspieszyć wzrost rzęs i brwi? Czy jest to w ogóle możliwe?
Oczywiście, że jest! Od czego są domowe sposoby! :)

Ja używam jednego, najbardziej skutecznego - choć jest ich pewnie więcej.
Moim zdaniem najlepszym sposobem na długie rzęsy jest smarowanie ich codziennie przed spaniem olejkiem rycynowym.

Dlaczego akurat olej rycynowy?



Olej rycynowy pozyskiwany z nasion drzewa rącznika pospolitego to prawdziwe panaceum na różne dolegliwości. Liściaste rośliny o różowych owocach służą jednym do ozdoby, drudzy szukają w nich cennych właściwości. A o to nie było łatwo, bo rącznik pospolity jest rośliną trującą, produkującą toksyczną rycynę. Dopiero jej odpowiednia obróbka pozwala pozbyć się szkodliwych substancji. Olejek rycynowy jest bogaty w różne związki aktywne korzystne dla naszego zdrowia i urody. [Źródło]

Olej rycynowy ma ciekawy skład – prawie w całości stanowi go kwas rycynolowy (inaczej rącznikowy – 80-85%). Stężenie każdego z pozostałych kwasów tłuszczowych – oleinowego (z grupy omega-9), linolowego (omega-6), alfa-linolenowego (omega-3), stearynowego czy palmitynowego – nie przekracza 2%.
Ma konsystencję gęstej cieczy, która jest bezbarwna (ewentualnie jasnożółta), bezsmakowa i bezzapachowa. Wykorzystuje się go w przemyśle, między innymi jako składnik lakierów, środków konserwujących skórę, uszczelniaczy, proszków do prania, wosków, uszlachetnia też paliwa silników spalinowych i pełni funkcję smarów. Olejek rycynowy stosuje też medycyna – znajduje się on wśród ingrediencji leków wykorzystywanych podczas kuracji wrzodów i atopowego zapalenia skóry, zaparć, grzybicy (w tym dróg rodnych), leiszmaniozy, a także wykorzystywanych podczas prób zwalczania nowotworów i HIV. Doskonale nadaje się do nacierania miejsc dotkniętych chorobą, masaży oraz do robienia okładów, choć można przyjmować go też doustnie (tu naturalnie obowiązuje zasada umiaru). Leczy między innymi choroby skórne, zapalenia dróg moczowo-rodnych, problemy z układem trawiennym.
Oprócz tego także kosmetyka czerpie z jego dobrodziejstw – jest składnikiem brylantyny w płynie, błyszczyków i pomadek do ust, świetnie wybiela różne kremy i balsamy. Może też posłużyć do tworzenia kosmetyków domowych. [Źródło]

Jak więc widzicie olejek rycynowy to samo dobro. Olejek rycynowy doskonale nadaje się do przyspieszania wzrostu rzęs i brwi.

Bardzo ładnie przedstawiono to na filmie:


Zachęcam was do stosowania olejku rycynowego przynajmniej przez miesiąc, naprawdę zobaczycie dużą różnicę!

Zabiegi na usta i paznokcie z wiesiołkiem

Znacie wiesiołek? Wiecie co to za roślina? Ja ostatnio odkryłam jej cudowną moc! Nie wiem jak tam u was u mnie gdy tylko się robi zimno od razu mi strasznie pękają usta, robią się zajady i generalnie nie jest ciekawie. Co ja się różnych balsamów nakupowałam, tańsze, droższe, wazeliny, pomadki ochronne i NIC! Pomagały na chwilę, a po kilkunastu (w najlepszym przypadku!) minutach znowu usta stawały się spierzchniete i popękane. Do tego oczywiście czerwone i pulchne jak po ugryzieniu pszczoły. 



Pożaliłam się więc koleżance, a ta pożyczyła mi fajną książkę o wiesiołku i poradziła kupić oeparol czyli olejek z wiesiołka. Książkę połknełam jednego wieczoru bo jest cieniutka i fajnie się ją czyta. Wiesiołek kupiłam następnego dnia i zastosowałam się do tego co z książki wyczytałam.
Jak się okazuje wiesiołek ma zastosowanie zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Także można go łykać, można go używać do wszelkiego rodzaju masek. 
Ja zrobiłam z wiesiołkiem balsam do ust, który zadziałał nie dość, że błyskawicznie to jeszcze na długo!
Zaraz podam wam przepis :)

Balsam do ust z wiesiołkiem



28 g miodu miodu (ja dodałam łyżkę)
14 g olejku jojoba (pół łyżki)
4 krople olejku z wiesiołka (1 kapsułka)

Wszystkie składniki dobrze wymieszałam i gotowe! Balsam trzymam w lodówce, żeby mi się nie zepsuł. 

Wiedzieliście o tym, że wiesiołek jest takim super sposobem spierzchnięte na usta?

Mało tego! Wiesiołek pomaga w leczeniu egzemy, depresji, torbieli, chorób jelit, migreny...
To wszystko wyczytałam w książce Stosujemy olej z wiesiołka:


Jeśli macie trochę kasy wolnej to zachęcam do kupienia, bo w tej książce oprócz przepisów na maseczki jest sporo przepisów na pyszne dania :)


A wy jakie macie zdanie na temat wiesiołka?
Może dzięki niemu tez pozbyliście się jakichś przykrych dolegliwości?


Czy powinnaś nakładać biustonosz do snu?

Hejka laski!
Dzisiejszym postem chciałabym wywołać dyskusję na temat tego czy powinno się zakładać biustonosz do snu.
Czytałam ostatnio dwa mocno kontrowersyjne artykuły i każdy z nich podchodził do tematu inaczej.



W pierwszym artykule autorka nawoływała do tego, żeby jak najrzadziej wkładać biustonosz, nie nosić go w domu, dać odpocząć piersiom. Takie rady miały być dla naszej wygody. Bo przecież nie oszukujmy się, biustonosz to jednak bielizna, która mocno przylega do ciała, nie jest to nic naturalnego dla nas. Podobnie jak majtki. Czyż nie czujecie się wolne, gdy w końcu je wieczorem zdejmiecie!? :)
Z drugiej jednak strony, dobrze dobrany biustonosz nie powinien nigdzie nas uciskać, być niewygodny. Co jednak na to nasze piersi? Czy faktycznie tak dobrze, by były bez ani chwili przerwy w takiej niewoli?

Z medycznego punktu widzenia...

Co na zakładanie biustonosza do snu mówią lekarze?

I znowu zdania są podzielone. Jedni uważają, że takie ciągłe ugniatanie piersi może się przyczynić do rozwoju raka piersi. Inni twierdzą, że nasze piersi są tak zaprojektowane, że żaden biustonosz nie jest w stanie przeszkodzić płynom limfatycznym krążyć po naszym organizmie.

Wydaje się to być logiczne. Szczególnie, że biustonosze są przecież naprawdę bardzo różne. Żadna z nas przecież nie zakładałaby bardotki czy push-up'a do spania, a raczej wygodny, sportowy, bawełniany stanik.



Do noszenia stanika zawsze i wszędzie nawołują zwolenniczki pięknych biustów tłumacząc, że jeśli będziemy spać bez biustonosza, to podczas snu piersi zdeformują się! Prawda to? Hmmm...


Co innego jeśli mamy rozmiar A czy B. Piersi takiej wielkości nie są ani duże, ani ciężkie, więc tak naprawdę to czy mamy biustonosz czy nie, nie wpływa znacząco na ich położenie czy rozmiar.
Spawa się komplikuje gdy nasz biust przyjmuje rozmiar C i więcej. Duże piersi mogą być naprawdę ciężkie w "obsłudze". Dziewczyny z obfitym biustem skarżą się, że niewygodnie się śpi na plecach, że na brzuchu spanie w ogóle odpada. Większość z nich wybiera do spania obcisłe koszulki, bo tak jest wygodniej...


A co wy na ten temat myślicie dziewczyny?
Zakładacie biustonosz do snu? :)

10 szybkich domowych trików na różnego rodzaju bóle i dolegliwości

Hejka!
Chciałam wam dzisiaj powiedzieć o domowych sposobach na ból. Każdego z nas czasami niespodziewanie coś złapie. A to ból brzucha gdy musimy wyjść z domu, a to ból zęba na chwilkę przed weselem, a to czkawka gdy właśnie za chwilę będziemy filmowani...

Wiecie jak sobie szybko poradzić w takich dziwnych sytuacjach?
Jeśli nie to zaraz wam powiem! :)

10 szybkich domowych trików na różnego rodzaju bóle i dolegliwości



Ból zęba - na ból zęba najlepszy jest goździk. Połóż goździka na bolącego zęba i rozgryź go. Nie będzie to przyjemne, bo goździki mają specyficzny smak, ale za to zadziała jak znieczulenie.

Nieświeży oddech - najlepszy w tym wypadku będzie jogurt. Zjedz kubeczek jogurtu a jego flora antybakteryjna pomoże ci szybko pozbyć się brzydkiego zapachu z ust.

Pryszcz - jeśli niespodziewanie wyskoczy ci pryszcz pod żadnym pozorem go nie wyciskaj! Jeśli to zrobisz dobrze wiesz, że będzie jeszcze gorzej, uszkodzisz skórę która będzie się długo goiła. Lepiej zrobisz jeśli wysuszysz go nakładając na niego pastę do zębów. Najlepszy efekt osiągniesz nakładając ją na cała noc, ale czasami nie masz aż tyle czasu, więc pozostaw pastę na skórze tak długo jak to możliwe.

Żółte zęby? - jeśli masz potrzebę szybko wybielić zęby, a zwykła pasta nie pomaga wysmaruj je truskawkami. Truskawki mają w sobie kwasy, które szybko wybielą płytkę nazębną. Niestety truskawki to owoce sezonowe, więc nie zawsze będziemy mieć do nich dostęp. Wtedy sięgnij po olej kokosowy. Wymieszaj go z kurkumą, a powstałą pastą szczotkuj zęby aż do uzyskania zadowalającego efektu. UWAGA! Czasami jeden raz nie wystarczy i zabieg trzeba powtórzyć.

Ból brzucha - moja babcia mawiała, że na ból brzucha jest najlepszy sok z kiszonych ogórków. Zawiera bowiem kwasy, które pobudzają do pracy żołądek. Coś w tym jest, bo faktycznie taki sok najbardziej mi na ból brzucha zawsze pomagał. Podobnie będzie działać rozgazowana cola albo herbata granulowana (1 łyżeczka rozgryziona) i popita szklanka letniej wody.

Kac - na kaca najlepsza jest praca jak mawiają ;) A tak poważnie to ja znam tylko jeden skuteczny sposób - wypić wodę z elektrolitami. Możecie taka kupić w aptece albo po prostu wypić Powerade.


Katar - ten sposób odkryłam niedawno. Jak tylko zaczyna mi się katar od razu robię sobie inhalację. Tylko nie taką nad miską z wodą (chociaż pewnie taka też by zadziałała), mam do tego specjalny inhalator. Sposób jest świetny! I działa niemal od razu, wysusza zatoki i katar szybko znika :)

Utrata głosu - zdarzyło wam się kiedyś nagle stracić głos? Mi się na szczęście nie zdarzyło, ale słyszałam od koleżanki której się to czasami przydarza, że najlepsza w takim wypadku jest kapsaicyna. Wlej do szklanki wodę, dodaj trochę sosu tabasco i wypij to, powinno pomóc.

Głód - głód to może nie jest jakaśtam straszna choroba, ale czasami z głodu burczy nam w brzuchu. Jeśli masz ten problem i wstydzisz się burczącego brzucha weź do buzi gumę. Żucie gumy pobudzi wydzielanie śliny co pozwoli na jakiś czas oszukać żołądek. Jeśli nie masz w torebce gumy - żuj papier! Serio.

Ból głowy - na ból głowy najlepsza jest szklanka wody. Czasami boli nas głowa z głodu, albo organizm w ten sposób alarmuje nas że jesteśmy odwodnieni bo mało piliśmy płynów tego dnia. Jeśli szklanka wody nie pomoże i mimo wszystko boli nas głowa sprawdźmy ciśnienie. Za wysokie oznacza, że czas na krople walerianowe, za niskie -czas na kawę. I jeszcze jedna rada - czasami na ból głowy pomaga okład z octu. Wylej trochę octu na ściereczkę i rozłóż na głowie, połóż się i odpocznij pół godzinki. Powinno być lepiej.

Nie wiem czy wam się podobały moje domowe sposoby.
Jeśli tak, napiszcie coś w komentarzu. Jeśli macie jakieś swoje niezawodne rady - dopiszcie się! :)

Jak ujędrnić piersi?

Hejka!
Dzisiaj chciałam wam napisać o tym jak ujędrnić piersi. Nie wiem czy macie już taką potrzebę czy nie, ale tak czy siak chyba warto takie sposoby znać. Sposobów na ujędrnienie piersi jest wiele. Można stosować domowe specyfiki, z produktów znajdujących się w naszej kuchni. Można kupić gotowe kosmetyki ujędrniające biust, albo poddać się operacji plastycznej. Ja tą ostatnią opcję wykreślam od razu, nie biorę tego pod uwagę i o tym pisać nie będę. Powiem wam natomiast jak można sobie pomóc domowymi sposobami i w domu ujędrnić piersi. Tanio, przyjemnie i nawet szybko :)

Jak ujędrnić piersi?



Ja jestem osobą młodą, ale mimo tego, że jeszcze daleko mi do menopauzy moje piersi nie wyglądają tak jakbym chciała. Skóra na piersiach nie jest tak jędrna jak bym sobie tego życzyła. Poza tym moje piersi niestety z racji swojego rozmiaru są opadające. Nie spodziewam się cudów. Wiem, że nagle nie będę miała cycków jak Pamela, aczkolwiek jakby udało mi się chociaż trochę przywrócić jędrność piersi, to będę bardzo zadowolona i do tego dążę! :)

Wiecie co jest najważniejsze w tym wszystkim? Aby zdać sobie sprawę dlaczego mamy jakiś problem. Ja zaczęłam się zastanawiać nad tym dlaczego moje piersi straciły jędrność i już wiem! A skoro już wiem to łatwiej mi walczyć o swoje ciało :)
To tak jak z odchudzaniem. Jeśli zdasz sobie sprawę z tego, że jesteś gruba bo... np. jesz za dużo słodyczy, to łatwiej będzie ci schudnąć, bo po prostu ograniczysz ich spożywanie.
Moje piersi są opadające i mało jędrne własnie przez odchudzanie. Kilka razy w swoim życiu udało mi się sporo przytyć i kilka razy zrzuciłam z siebie sporo tłuszczu. A skóra niestety nie tak łatwo odzyskuje jędrność. Piersi moje raz malały, a raz rosły. Nie stosowałam żadnych kosmetyków na skórę i dlatego teraz mam tak jak mam... ale radze sobie! :)

Niedawno odkryłam bardzo fajną maskę ujędrniającą biust i nawet już ją dwa razy robiłam! :)
Maseczka jest bardzo prosta do zrobienia i muszę powiedzieć, że fajnie działa na skórę, jeśli jeszcze po miesiącu zrobi z moimi piersiami to co obiecują to już w ogóle będzie git! :)

Do zrobienia ujędrniającej maseczki potrzebne będą:

http://nhfunny.com/

ogórek
żółtko
olej kokosowy

Ogórek obrać, przekroić na pół, wypestkować, wrzucić do blendera i rozgnieść na gładką masę. Dodaj żółtko jaja kurzego i jedną łyżkę oleju kokosowego. Dobrze wszystko wymieszać, by powstała maseczka. Nakładać maskę na biust i dekolt, pozostawić na 30 minut.

W oryginalnym przepisie było żeby stosować taką maskę raz w tygodniu i ja tak własnie robię. W piątek po wieczornym prysznicu przychodzi czas na pielęgnację i ujędrnianie piersi. Najpierw robię sobie masaż piersi, a potem nakładam taką właśnie maskę. Po tej maseczce czuję, że moje piersi są w lepszej kondycji, skóra jest napięta, wygładzona, dogłębnie nawilżona. Na razie jestem zadowolona :)

Wiem, że bardzo dobrze na ujędrnienie skóry niezależnie od tego czy to na twarzy czy na biuście, czy na brzuchu działa kolagen rybi, naturalny (!), jednak na razie mnie na niego nie stać ;)
Na razie muszę się zadowolić tymi domowymi sposobami na ujędrnienie piersi.

Dlaczego nie powinno się wyrzucać skórki od banana?

Pisałam ostatnio, że zamykam tego bloga, ale dzięki słowom wsparcia kilku osób, które ponoć tutaj zaglądają postanowiłam tego nie robić :)
Daję sobie jeszcze trochę czasu, a tymczasem napiszę wam dziś coś fajnego o bananach! :)

Lubicie banany?
Jeśli tak, to radze nie wyrzucać skórki. Jak się okazuje skórka z banana przydaje się do pielęgnacji urody jak znalazł!

10 zastosowań skórki po bananie



1. Na ból głowy

Jeśli boli cię głowa umieść skórkę od banana na głowie. Powinno pomóc w ciągu kilku minut.

2. Na brodawki

Jeśli masz na ciele brodawki, które cię denerwują pocieraj je skórką od banana lub umieść na skórze skórkę bananową i owiń bandażem.


Banany bardzo ładnie nawilżają skórę, więc jeśli masz łuszczycę pocieraj delikatnie skórę skórka od banana, to złagodzi podrażnienia i wygładzi skórę.

4. Na wysypkę

Podobnie jest z wysypką. Jeśli masz na skórze wysypkę wysmaruj się bananem, swędzenie powinno szybko ustąpić.

5. Wybielanie zębów

Ponoć niektórzy wybielają zęby z pomocą bananów. Wystarczy pocierać zęby regularnie dwa razy dziennie skórką po bananie. Efekt ma być widoczny kilka tygodniu później.

6. Na hemoroidy

Czy to możliwe? Pocieranie skóry 5 razy dziennie skórka po bananie ma pomóc na hemoroidy! Cóż, jeśli nie pomoże na pewno nie zaszkodzi.


7. Na ukąszenia owadów

Szczególnie drażniące są ukąszenia po komarach, swędzą, pieką.. Posmaruj skórę bananem, za chwilę powinno przejść.

8. Na siniaki

Jeśli masz jakieś siniaki i chcesz się ich szybko pozbyć, wysmaruj skórę bananem. Banan zawiera dużo witamin w tym potas.

9. Na trądzik

A co z trądzikiem?! Czy wiesz, że jeśli będziesz regularnie nacierać skórę skórka po bananie to zmniejszysz swój trądzik? Podobnie będą działały maseczki na bazie bananów.

10. Do polerowania jak znalazł!

A na koniec nic urodowego. Skórką z banana możesz czyścić naczynia metalowe i biżuterię. A słyszałam też o tym, że porysowane płyty można uratować własnie poprzez nacieranie ich skórką po bananie.

Źródło: http://pyfunny.com/

Czas się chyba pożegnać... :(



Moje drogie Czytelniczki o ile jakiekolwiek tutaj są, jako, że blog powoli umiera śmiercią naturalną postanowiłam zawiesić całkowicie jego pisanie, a w przyszłości i to zapewne niedługiej całkowicie go skasować :(

Niestety motywacją dla mnie żadną jest to, że mało kto interesuje się tym co piszę :(
Skoro mam wrażenie, że nikt tego nie czyta nie czuję potrzeby pisania ... i tak oto błędne koło się zamyka :(

Jest mi niezmiernie przykro.

Jeśli byłaś cichym czytelnikiem, który nigdy nie zostawił po sobie żadnego śladu - wybacz :(

Żegnam się!
Sajonara!
Adie! :(

Jak przyspieszyć porost włosów z pomocą banana

Banany są pyszne, no przynajmniej ja je lubię, ale banany zawierają także mnóstwo witamin, które mogą nam pomóc w poroście włosów. Jeśli uważasz, że Twoje włosy rosną zdecydowanie za wolno i chciałabyś przyspieszyć ich wzrost, to zrób sobie taką maskę bananową :)

Wszystko zobaczycie na tym filmie.
Miłego oglądania! :)


Jak zrobić perfekcyjne brwi

Dawno mnie nie było. Zarobiona jestem, także wybaczcie. Zresztą zastanawiam się czy ktoś w ogóle czyta moje wpisy, bo coś ostatnio słabo się udzielacie. Jak tak dalej pójdzie to pewnie stracę motywację do pisania... ehhh, dam sobie jeszcze czas ;)

Wiecie jak zrobić brwi by wyglądały naprawdę perfekcyjnie, a nie jak odrysowane od szklanki? ;)

Oto moje rady podpatrzone na jednym z portali:

http://olipbeauty.me/

1. Najpierw szczoteczką wyczesz brwi.
2. Zaznacz konturówką kształt jaki chciałabyś osiągnąć.
3. Wypełnij kształt albo kredką albo eyelinerem tak aby wyglądało to jak najbardziej naturalnie.
4. Jeszcze raz zaczesz brwi, by kolor się wyrównał.
5. Cienkim pędzelkiem nałóż dookoła brwi korektor.
6. Można też na koniec przypudrować.


Źródło: http://olipbeauty.me/

Jak zrobić maseczkę z ryżu?

Hejka!
Dziś chciałam wam podać szybki i fajny przepis na maseczkę, dzięki której możecie się trochę odmłodzić :)
Nie wiem czy już słyszałyście o ryżu i jego cudownych właściwościach. Ryż ma właściwości silnie antyoksydacyjne dlatego warto stosować wszelkiego rodzaju maseczki na twarz na bazie ryżu lub płatków ryżowych. 
Maseczka, której przepis za chwilę poznacie jest bardzo prosta do zrobienia i jednocześnie niesamowicie skuteczna. Ryż mocno nawilży skórę, zresztą... przeczytajcie same! :)

Jak zrobić maseczkę z ryżu



3 łyżki ryżu
1 łyżka mleka
1 łyżka miodu

Do tego przepisu możecie wykorzystać ryż z obiadu, którego nie zjedliście. Na pewno wam też udaje się czasami ugotować za dużo. U mnie to się notorycznie zdarza. Zawsze zostanie mi a to ryż, a to ziemniaki, a to makaron. Zamiast wyrzucać albo zjadać na siłę, zróbcie sobie maseczkę.

Wystarczy wymieszać podane składniki na gładką masę. Jedna ważna rzecz - wszystko powinno być lekko podgrzane, ciepłe. I taką właśnie ciepłą maseczkę nakładać na twarz. 

5 szybkich rad jak dbać o suche włosy

Twoje włosy są przesuszone i łamliwe? Trudno się układają i wyglądają jak siano? Masz dość gniazda na głowie, a twój szampon nie radzi sobie z tym problemem? mam zatem dla ciebie 5 szybkich rad jak sobie poradzić z tym problemem. Za chwilę dowiesz się jak dbać o suche włosy. Będzie szybko, tanio i co najważniejsze - skutecznie!

No to zaczynamy!

5 szybkich rad jak dbać o suche włosy



1. Maseczka z awokado

Awokado to doskonały sposób na nawilżenie włosów. Obierz je, rozgnieć widelcem i wymieszaj z olejkiem (najlepiej arganowym lub macadamia). Wystarczy jedna łyżeczka olejku i jedno awokado. Tak przygotowaną papkę nakładaj na włosy, pozostaw na jakieś 20-30 minut. Potem zmyj maskę i umyj włosy szamponem.

2. Majonez

Jeśli nie masz awokado, to z powodzeniem możesz je zastąpić majonezem. Chyba już kiedyś o tym pisałam. Kupujcie majonez i wcierajcie go we włosy! :)

3. Zapomnij o częstym myciu

Jeśli masz suche włosy, to na pewno nie powinnaś ich myć zbyt często ja polecam nie częściej niż 2 razy w tygodniu. Na włosy też nie pomaga ich farbowanie. Jeśli już musisz to robić, zainwestuj w farby koloryzujące kupione w sklepie fryzjerskim. Ja polecam L'Oreal Majirel. Do tej pory malowałam tylko Castingiem i wydawało mi się, że nie ma lepszej farby, aż do czasu gdy koleżanka namówiła mnie do wypróbowania Majirel właśnie. Jestem zachwycona! Jest większa paleta barw, a do tego cenowo wychodzę zdecydowanie lepiej. No i co tu dużo mówić - Casting mimo wszystko gorzej działał na moje włosy.


4. Dokładnie spłukuj włosy

Może myślicie, że to nieważne, ale uwierzcie mi, że jeśli nie zmyjecie do końca szamponu to włosy będą jak magnez przyciągać do siebie kurz, brud i zanieczyszczenia, które sprawią że staną się właśnie łamliwe i suche.

5. Dobra szczotka to podstawa

To czym czeszecie włosy i jak to robicie ma bardzo duże znaczenie. Ja używam tylko szczotek z naturalnym włosiem. Takie szczotki nie wyrywają i nie łamią włosów.

No dobra, to są moje szybkie rady jak dbać o suche włosy, a wy jak sobie z takimi włosami radzicie?

10 powodów dla URODY dla których powinnaś się codziennie masować!

Hejka! Dziś będzie wpis o masażach. Nie będę ukrywać, że to wpis gościnny ;)
Moja koleżanka, która prowadzi stronę o masażach poprosiła mnie o to by opowiedzieć trochę o tym na swoim blogu. Lubię ją, ufam jej, więc się zgodziłam :)
Poza tym gdy dowiedziałam się jak zdrowe i potrzebne jest masowanie postanowiłam masować się codziennie! I wam też radzę tak zrobić :)

Wszystkiego o masażach dowiecie się na stronie Masaże i Rytuały, a tymczasem poznajcie 10 powodów dla urody, dla których powinnyśmy się masować codziennie! :)



1. Dzięki masażom możesz poczuć się piękniejsza i zrelaksowana.
2. Masaż głowy poprawia ukrwienie cebulek włosowych i przyspiesza porost włosów.
3. Masaż antycellulitowy likwiduje cellulit.
4. Masaż twarzy pozwoli pozbyć się zmarszczek.
5. Masaż stóp pomoże oczyścić organizm z toksyn.
7. Masaż odpowiednich punktów na ciele pomaga zasnąć.
8. Masaż pomaga pozbyć się migreny szybciej niż tabletka!
9. Masaż brzucha pomaga uwolnić energię seksualną i sprawić, że będziesz lepszą kochanką! ;)
10. Masaż daje spokój duszy i poprawia nasze samopoczucie dając radość naszemu ciału :)


A wy, masujecie się czasem?
Ja staram się w miarę regularnie masować uda, brzuch pośladki by ujędrnić i wyszczupilć ciało :)

Rewelacyjna domowa maska na pryszcze!

Hejka!
Dziś chciałam się podzielić z wami przepisem jaki znalazłam niedawno w internecie i przetestowałam na sobie. Chodzi o maskę na zaskórniki i pryszcze. Ja mam problemy szczególnie z tymi pierwszymi. Wkurzają mnie te ich czarne główki, które szpecą szczególnie moje czoło i nos. No dobra, a teraz dość gadania! Powiem wam jak zrobić w domu samemu maskę na zaskórniki i pryszcze.

Przygotujcie sobie:

Jajko
Serwetkę papierową

Oddzielamy żółtko od białka. Ubijamy białko na pianę i nakładamy na twarz. Na rozsmarowane białko nakładamy serwetkę i przyklepujemy tak żeby się dobrze przykleiła do twarzy. Czekamy 30 minut aż wszystko dobrze zaschnie. Zaschnięta serwetka delikatnie odrywana od skóry będzie wyciągać zaskórniki (przynajmniej u mnie tak jest), bo zmiękczona skóra pod wpływem działania białka otwiera pory i pomaga w ten sposób oczyścić cerę. Aha, muszę dodać, że ja przed tą maską robię sobie delikatny peeling, by zetrzeć ze skóry zrogowaciały naskórek (ale taki peeling zalecany jest w zależności od skóry, jeśli macie zbyt wrażliwą to nie polecam).

http://healthtipssource.com/


Na tym jednak nie koniec.

Po zdjęciu serwetki ubijcie żółtko i wysmarujcie sobie nim dobrze twarz pozostawiając na jakieś 10 minut. Żółtko doskonale dopełni zabieg sprawiając, że skóra stanie się gładka, miękka i dobrze nawilżona.

Podobało się!?
To podaj dalej! :)

Jak zrobić domową pastę cukrową do depilacji?

Hejka laski!
Jaki jest wasz ulubiony sposób na depilację? 
Ja uwielbiam depilator, ale to się sprawdza tylko zimą - latem nie da rady (przynajmniej u mnie), bo po pierwsze żeby zadziałał to musiałabym wyhodować włochy ma nogach jak bluszcze, a po drugie to wkurzają mnie trochę te wrastające włoski (chociaż sobie jakoś powoli z nimi radzę, ehehe).
Ale nieważne!
Ostatnio dorwałam na jakiejś stronie przepis na pastę cukrową, którą można zrobić w domu. Zrobiłam, zadziałała i teraz już chyba pożegnam się z moim depilatorem :)



Chcecie przepis?

No pewnie, że chcecie! ;)

1,5 szklanki cukru
0,5 szklanki wody
sok z cytryny

Cukier wsyp do rondelka, zalej wodą, wciśnij cytrynę, gotuj na małym ogniu przez kilkanaście minut aż do zgęstnienia. Pasta powinna mieć kolor lekko brązowy i lekko się pienić. Jeśli są spełnione te dwa warunki tzn. że jest gotowa. 

Gdy pasta wystygnie powinna się dać zagnieść niczym ciasto na pizzę ;)
Uważajcie tylko żeby jej nie zagotować za bardzo albo nie przypalić, bo wtedy kicha.
Wszystko metodą prób i błędów, zrobicie pastę ze dwa razy i będziecie mistrzyniami w robieniu domowych past do depilacji ;)

No i dobra, jak już macie gotowa pastę to nakładacie ją na skórę (np, na łydkę) i zrywacie energicznym ruchem pamiętając o zasadzie: nakładamy pod włos, zrywamy z włosem.

Co myślicie o takiej depilacji?
A może już próbowałyście? :)

Dlaczego warto używać octu jabłkowego na nogi

Hejka!

Ostatnio przypomniała mi jedna koleżanka o occie jabłkowym. Zrobiła to nieświadomie, po prostu zapytała mnie czy znam jakiś sprawdzony sposób na grzyba między palcami i mi się przypomniało! :)
Kiedyś często chodziłam na basen i co jakiś czas robił mi się grzyb na stopach, pamiętam, że szlag mnie trafiał na niego. Nie chciałam rezygnować z pływania, ale jednocześnie miałam dosyć kupowania wciąż jakichś kremów na grzyba. Wtedy babcia poradziła mi zastosować ocet jabłkowy i podziałało! Raz a dobrze! Więc dziś sprzedaję ten sposób wam, bo lato mocno sprzyja fungicydom ;)

Ocet jabłkowy możecie stosować na nogi (nie tylko na stopy!) na dwa sposoby. Pierwszy z nich to własnie odgrzybianie stóp, czyli:

1. Napełnij miskę ciepłą wodą, a następnie wlej do niej 2 szklanki octu jabłkowego i zanurz nogi na 15 minut. Powtarzaj kurację do czasu aż grzyb zniknie.

2. Ocet jabłkowy jest dobry także na żylaki. Rozcieńcz ocet jabłkowy w niewielkiej ilości wody i zanurz w nim bandaż. Owijaj bandażem miejsca w których masz żylaki. Stosuj taka kuracje przez minimum miesiąc. Żylaki nie znikną całkowicie, ale na pewno zauważysz poprawę.

Jak się pozbyć czarnych pach! 6 SKUTECZNYCH sposobów

Hejka!
Dziś podam wam 10 sposobów na rozjaśnienie pach. Nie wiem czy też macie z tym problem, ale ja czasami to już wariowałam i wstydziłam się podnieść rękę w górę, bo wiedziałam, że pod moimi pachami jest czarno!
Na szczęście znalazłam na to 6 sposobów. Wszystkie są naturalne i co najważniejsze skuteczne! Spróbujcie same :)



1. Ziemniaki

Zetrzyj ziemniaka na tarce i wycieraj nim miejsca pod pachami kilka razy dziennie. Ważne żeby sok z ziemniaka miał kontakt ze skórą, bo to własnie on ma działanie wybielające.

2. Ogórek z cytryną

Wymieszaj startego na tarce ogórka z sokiem z cytryny. Nakładaj papkę na skórę pod pachami i trzymaj około 30 minut.

3. Peeling

Czasami wystarczy zrobić zwykły peeling. Powodem ciemniejących pach może być zrogowaciały naskórek więc zadbaj o to by go regularnie ścierać na przykład właśnie peelingiem.

4. Soda

Zrób pastę z sody oczyszczonej wymieszanej z wodą. Nałóż pastę pod pachy, wetrzyj przez kilka minut a następnie zmyj wodą.

5. Cukier

Wymieszaj cukier ze swoim ulubionym żelem pod prysznic i podczas kąpieli wysmaruj nim porządnie pachy, tak by złuszczyć martwy naskórek.

6. Nawilżanie

Czasami nasze pachy ciemnieją, bo brakuje im nawilżenia. Zadbaj o to by skóra pod pachami była zawsze nawilżona, a nie będziesz mieć problemu z ciemniejącą skórą.

A wy jakie macie sposoby na czarne pachy? :)

Jak się szybko pozbyć żylaków?

Ten kto ma żylaki wie, że to nie jest tylko problem kosmetyczny ale także zdrowotnościowy. Popękane naczynia na nogach, ramionach to nic pięknego ani przyjemnego. Ja sama mam skórę mocno unaczynioną. Mam problem z pajączkami, pękającymi notorycznie naczynkami i wiecznym rumieńcem. Ja sobie radzę tak:

* używam kosmetyków dedykowanych ściśle mojej cerze czyli cerze naczyniowej
* piję herbatkę z kasztanowca
* smaruję twarz codziennie koncentratem AVENE na pękające naczynka

Mi to pomaga i problem nie narasta. Natomiast jeśli macie żylaki na nogach to słyszałam o takiej mieszance, która działa:



3 łyżki żelu aloesowego
pół filiżanki octu jabłkowego
pół filiżanki drobno posiekanej marchewki

Wszystko wrzucić do blendera i zetrzeć na gładką masę. Masę tą nakładamy na skórę i zawijamy bandażem. Po 30 minutach zdejmujemy bandaż i myjemy skórę. Dobrze jest by podczas takiego okładu nogi odpoczywały, najlepiej położyć się na łóżku i oprzeć nogi wysoko na ścianie.

Przepis i zdjęcie znalezione na stronie: http://myeva.info/

3 kompletne kosmetyczne klapy antycellulitowe

Dawno mnie nie było, ale to nie znaczy, że zapomniałam o blogu :)
To jedynie znaczy, że kurde jakoś nie miałam czasu ostatnio wstawić posta. Zajęta byłam testowaniem kosmetyków! Hehe ;)

Chciałam wam dzisiaj przedstawić trzy kompletne klapy antycellulitowe wśród kosmetyków jakie mi się ostatnio przytrafiły. Nie wiem czy wy laski walczycie czasem z cellulitem, czy nie, ja tam zawsze przed latem robię sobie różne tam zabiegi, kupuje kosmetyki antycellulitowe, żeby się trochę ujędrnić. Jako że kosmetyków kupuję sporo, to chciałam się dziś podzielić z wami moją opinią i przestrzec was przed kupieniem tych trzech bubli ;)

1. Żel antycellulitowy EVELINE


Kupiłam go w drogerii bo zachęciła mnie cena. Nie zadziałał na mnie wcale! Żadnej poprawy w wyglądzie skóry. Niektóre żele to chociaż napinają trochę tą skórę, albo ją wygładzają, a ten nic, totalnie nic. Ciężko się wyciska z tej tubki, zapachem nie powala. Już go więcej nie kupię. Szczerze mówić to wywaliłam go, bo mnie wkurzał, stał tylko na wannie i zbierał kurz.

2. Bantaże antycellulitowe MARION


Wiązałam z nimi dość duże nadzieje, bo wiem, że body-wrapping jest najlepszym zabiegiem na cellulit. Jednak niestety muszę przyznać, że owijanie się folią jest zdecydowanie bardziej skuteczne. Te bandaże to tak: jak naciągnęłam z jednej strony to z drugiej robiły się falbany - jak widać na zdjęciu, czyli za krótkie są po prostu. Ja nie wiem jakby ktoś chciał się na brzuchu owinąć to nie dałby rady chyba. Poza tym owijasz się takim bandażem i musisz stać bez ruchu, nie siądziesz bo wszystko wybrudzisz tym środkiem co są nasączone, nie położysz się... no jak dla mnie to słabo pomyślane. W końcu jak się robi zabieg upiększający to się przy okazji chce odpocząć, nie?

3. Lirene, antycellulitowa endermologia, zestaw do masażu, olejek i bańka chińska



W tym przypadku jestem połowicznie zadowolona. Bo tak - bańka chińska to najlepszy manualny sposób na cellulit i to jest fajne, natomiast ten olejek... hmmm... mało go. Taka malunia butelusia ma wystarczyć niby na ile razy? Każdy kto robił sobie chociaż raz bańkę chińską wie, że skóra musi być naprawdę bardzo dobrze natłuszczona żeby dało się po niej gładko przesuwać bańkę. Także w przypadku Lirene jak dla mnie cena zbyt wygórowana za taką niewielka ilość kosmetyku. Zapłaciłam 30 zeta za zestaw, który wystarczył mi na 3 razy - słabo! Oczywiście plus za bańkę, bo używam jej do dziś, ale niestety już z innym olejkiem.

To były klapy natomiast co polecam? Z czego będziecie na pewno zadowolone?

Koncentraty antycellulitowe to moim zdaniem strzał w 10 jeśli chodzi o domowe sposoby na cellulit. Są stosunkowo niedrogie (no na pewno tańsze od profesjonalnych zabiegów), można je wykonywać wtedy gdy ma się na to czas i ochotę no i działają! :)

Pisałam o tym już wielokrotnie, dla przypomnienia podaję link TUTAJ, a tymczasem mój ulubiony koncentrat:

I więcej na ten temat TUTAJ.





Szampon z diosminą na łysienie u mężczyzn - ZDJĘCIA :)

No dziś pewnie żadna laska nie zechce mnie czytać, bo dziś post skierowany szczególnie do facetów! ;) Chyba, że jesteście takimi troskliwymi żonkami jak ja, hehe ;)
Dziś będzie o łysieniu u mężczyzn. Jeśli wasi faceci mają skłonności do łysienia i wam to przeszkadza, a co gorsza przeszkadzam im samym, to ten post może być dla was bardzo pomocny.
Nie wiem czy pamiętacie, jakiś czas temu pisałam wam, że znalazłam taki szampon na stronie sklepu internetowego, który ma wzmacniać włosy, pobudzać je do wzrostu i zagęszczać. Trochę się wahałam czy w ogóle go kupić, bo jest dość drogi, ale przekonałam się po tym jak przeczytałam na jednej ze stron, które obserwuje, że dziewczyna stosowała ten szampon i zaczęły jej rosnąć włosy.

TU FRAGMENT ARTYKUŁU:

Co ten szampon zrobił dla moich włosów?
Po pierwsze przestały mi wypadać w takich ilościach jak to było wcześniej. 
Po drugie - mam włosy farbowane więc zniszczone i łamliwe, a dzięki temu szamponowi włosy wzmocniły mi się, są jakby grubsze.
No i po trzecie - po 2 miesiącach zauważyłam, że włosy zaczęły mi rosnąć w miejscach, w których do tej pory najbardziej mi wypadały, czyli w tzw. zakolach! Nooo, niestety ciężko było mi się do tego przyznać, że w tak młodym wieku mam zakola jak stary facet, ale na szczęście włosy po tym szamponie znów zaczęły mi tam rosnąć! JUPI! Żeby nie być gołosłowną zrobiłam sobie zdjęcia :)



Nie no, jak zobaczyłam te zdjęcia, poczytałam opis, to pomyślałam, a co mi tam -zaryzykuję! No i kupiłam ten szampon z diosminą. Stosuję go sobie regularnie i jest całkiem fajny, przyjemnie pachnie, pieni się ładnie itd.. no ale u mnie aż takich efektów nie ma, więc swoich zdjęć wam nie przedstawię.
Za to mój mąż kiedyś biorąc sobie prysznic pomylił się i użył tego właśnie szamponu. Po myciu włosów tak bardzo mu się ten szampon spodobał, że zaczął mi go regularnie podbierać :)
Mój mąż, wielki pan artysta (hihi), bardzo dużą uwagę przykłada do wyglądu swoich włosów, a ostatnimi czasy (już chyba z racji wieku, haha! sory mężu, taki lajf! ) jego fryzura znacznie mu się przerzedziła. Stosował tam jakieś różne wcierki, ale nie pomagały, za to z szamponu był zadowolony. Kiedyś zrobiłam mu zdjęcie łysiny, bo koniecznie chciał zobaczyć jak to ludzie widzą, hehe. A dziś zrobiłam mu zdjęcie z tyłu ponownie po 3 miesiącach używania tego szamponu, efekty możecie zobaczyć na zdjęciach:

PRZED



PO


Jak widać po pierwsze włosy mu się znacznie poprawiły, po drugie zyskały na objętości, stały się naprawdę puszyste i dzięki temu nie widać tak bardzo prześwitu na głowie. Ja mam wrażenie, że te włosy w tych łysych miejscach naprawdę zaczynają mu się zagęszczać no i są zdecydowanie mocniejsze, grubsze - czuć to pod palcami. Poza tym przestały mu wypadać! Wiecie jak faceci się kapią? Po kąpieli po prostu wyłażą z wanny jak hipopotamy i walą do pokoju w ociekającym ręczniku. Mój robi dokładnie tak samo i jak mi przyszło się kąpać po nim, to mnie szlag trafiał na te włosy w odpływie, bo nigdy ich oczywiście nie sprzątnął. A ostatniooo... myślałam, że w końcu zaczął po sobie sprzątać, ale śmieszne co..? ;) Wcale nie zaczął! Po prostu przestały mu wypadać włosy! :)
A wszystko dzięki temu szamponowi:


Także jakbyście chciały zagęścić fryzurę mężowi, albo sobie, to mogę z czystym sumieniem ten szampon polecić. Nie będę wam opisywać tutaj wrażeń mojego męża podczas mycia, bo nie jest zbyt wylewny, a poza tym myślę że zdjęcia mówią same za siebie, a jak chcecie poczytać o działaniu diosminy i tego całego szamponu to właźcie TUTAJ, tam macie więcej info! :)